Jak rozprawić się ze swoimi długami i zacząć żyć na finansowym luzie? 

JAK ROZPRAWIĆ SIĘ ZE SWOIMI DŁUGAMI ?
fot. Nataliya Vaitkevich

Czy rozmowy o finansach wywołują u Ciebie stres?

Czy zdarza Ci się kłócić z bliskimi o pieniądze? Czy masz poczucie, że wypłata się gdzieś rozeszła i nie starczyło Ci środków na opłacenie wszystkich zobowiązań? 

Kiedy rozmawiam z kobietami o finansach, często słyszę, że jest to dla nich bardzo duży stres, że potrafią się budzić w nocy i zastanawiać, jak pokryć wszystkie zobowiązania. Niestety często finanse są również źródłem konfliktu w związku i jest to bardzo przytłaczające, kiedy nie ogarniamy naszego budżetu, a do tego kłócimy się o to z naszym partnerem.

Nie da się ukryć, że długi to ogromny stres. Zobowiązania finansowe w dużej mierze przekładają się na to, jakich wyborów dokonujesz. Kiedy chcesz zmienić pracę, rozwinąć biznes czy zainwestować w swój rozwój, znacznie łatwiej jest podjąć taką decyzję, jeśli masz poduszkę bezpieczeństwa i wiesz, że nie potrzebujesz martwić się o opłaty i zaspokajanie potrzeb swojej rodziny. Jednak zanim dojdziesz do tego punktu, często stoi przed Tobą wyzwanie, jakim jest spłata swoich zadłużeń. Gdy jesteś na początku tej drogi, może Ci się wydawać, że to bardzo trudne i ciężko Ci będzie podołać. Jednak spłata długów to najlepsza inwestycja w Twoją przyszłość i niezależność.

Na tym etapie czytania tego artykułu, możesz się już zastanawiać, co zrobić. Od czego zacząć i w jakiej kolejności spłacać swoje zadłużenia. 

Nie martw się, nie jesteś w tym sama. Pomogę Ci stworzyć Twój indywidualny plan finansowy, żebyś mogła pozbyć się długów i zacząć żyć na finansowym luzie.

Zanim przystąpisz do pierwszego kroku, chcę Ci przedstawić efekt kuli śnieżnej.

Nie wiem, czy już się z nim spotkałaś – jest to proces, który rozpoczyna się na małą skalę i stopniowo rozrasta, stając się coraz większym. Ważnym aspektem tego efektu jest to, że im bardziej zaawansowany jest dany proces, tym trudniej go zatrzymać.

Dzisiaj chcę Ci pokazać, że możesz wykorzystać efekt kuli śnieżnej również podczas spłacania swoich zobowiązań.

Od czego zacząć?

Zaparz sobie swoją ulubioną herbatę, usiądź wygodnie, żebyś czuła się komfortowo i swobodnie. Weź zeszyt, długopis i zrób listę wszystkich swoich zobowiązań.

Ich kolejność też ma znaczenie, więc zacznij od zadłużeń z tytułu wszelkich zaległych opłat związanych z Twoim mieszkaniem, takich jak: czynsz, energia elektryczna czy ogrzewanie. Dach nad głową to zapewne Twój priorytet, który daje Ci także poczucie bezpieczeństwa i jest fundamentalny dla naszego dobrostanu. Następnie weź się za „chwilówki” i pożyczki z różnego rodzaju parabanków, bo jest to najdroższa forma długu. Nie bez przyczyny krążą o nich liczne dowcipy, a kabarety prześcigają się ze skeczami, w których mała „chwilóweczka” przeradza się w gigantyczny kredyt, a „mini ratki” w raty nie do spłaty. Pozostałe zobowiązania uszereguj w kolejności od najmniejszego zadłużenia do największego. Zanotuj też informacje o wysokości raty i oprocentowaniu (znajdziesz je w umowie, którą podpisałaś, zaciągając dług).

Kiedy Twoja lista będzie gotowa, będziesz widziała, z czym się mierzysz i na czym powinnaś się skoncentrować. Dzięki spłacaniu swoich zobowiązań w takiej kolejności, szybko zobaczysz efekty. Spłacisz pierwszy dług i będziesz mogła z wielką satysfakcją usunąć go ze swojej listy! Poczujesz ulgę i wielki przypływ motywacji do pozbycia się kolejnego zobowiązania. Pamiętaj też, że pieniądze, które przeznaczyłaś na spłatę pierwszego długu, pomogą Ci szybciej spłacać kolejne zadłużenie. I tak, stopniowo spłacając zadłużenie i przeznaczając nadwyżki na atak kolejnej pozycji, będziesz się oddłużać.

Pewnie zastanawiasz się także, jakie pieniądze mają posłużyć Ci do szybszej spłaty zobowiązań? Już odpowiadam! Te, które stanowią nadwyżki w Twoim budżecie, a zawsze się takie znajdą, jeśli stworzysz dokładny plan swoich dochodów i wydatków. To Ty będziesz wskazywała miejsce, gdzie mają się znaleźć Twoje pieniądze, zamiast się zastanawiać, gdzie się rozeszły.  W tej metodzie nie chodzi o to, żeby zaprzestawać spłaty jednych kredytów na rzecz drugich, chodzi o to, aby spriorytetyzować zobowiązania, które mamy i kierować strumień nadwyżek na szybszą spłatę pierwszej pozycji na liście.

Jeżeli po przeczytaniu tego tekstu uznasz, że nie masz żadnych środków, które możesz wykorzystać do nadpłacania zadłużeń, to mamy tu dwa scenariusze. Pierwszy z nich to, że zarabiasz naprawdę bardzo, bardzo mało i nie masz pieniędzy na podstawowe potrzeby – wtedy warto pomyśleć o tym, w jaki sposób zmienić tę sytuację poprzez dodatkowe formy zarobku lub zmianę obecnej pracy na lepiej płatną posadę. Drugi z nich to, że nie kontrolujesz tego, w jaki sposób i gdzie rozchodzą się Twoje pieniądze – przy tym scenariuszu stworzenie budżetu pokaże Ci, jakie są Twoje dochody, a jakie wydatki i łatwiej Ci będzie zarządzać swoimi finansami.

Zastosowanie efektu kuli śnieżnej do szybszej spłaty zobowiązań ułatwi Ci pracę nad finansami osobistymi, a także pozwoli Ci poczuć większą pewność siebie w tym obszarze. Wykorzystując efekt kuli śnieżnej, będziesz widziała, że Twoje zadłużenie topnieje w coraz szybszym tempie!

Daj mi znać, czy ta metoda się u Ciebie sprawdza i czy masz już swój plan finansowy? A może ten krok jest dopiero przed Tobą? Czy budujesz swoje kompetencje w obszarze finansów osobistych? Jakie wyzwania są przed Tobą?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Poznaj 7 kroków
do finansowego luzu

Zapisz się na mój newsletter i otrzymaj w prezencie darmowy kurs, który pozwoli Ci przejąć kontrolę nad finansami osobistymi.